"Pacyfik"

Amerykańskie serialne – tak, to coś co wszyscy uwielbiamy. Mało kto nie słyszał o wielkim sukcesie „Gry o Tron”, „House of Cards” czy legendarnej już teraz serii „Lost: zagubieni.” Młodzież jak i dorośli wpadają w uzależnienie od tego typu form, ich konstrukcja stworzona jest tak żeby widz nie mógł się doczekać kolejnego sezonu czy nawet odcinka. Jednym z mniej znanych, ale równie dobrym jest mini serial „Pacyfik” emitowany na antenie stacji telewizyjnej HBO oraz między innymi TVP. Producentami tego serialu były takie osobowości jak Tom Hanks, Steven Spielberg czy Garry Goetzman. Muzykę którą usłyszymy w tym dziele napisał nie kto inny jak Hans Zimmer. Cała historia pokazana w serialu, została odtworzona na podstawie książek żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej.


Do tej pory skupiałam się na przedstawieniu filmów i seriali których akcja rozgrywała się w Europie, natomiast teraz przeniosę was w zupełnie inne miejsce - ogarnięte wojną tropiki. To takie miejsca jak Peleliu, Guadalcanal, Okinawa czy Iwo Jima. Główni bohaterowie: Robert Leckie czy Sledgehammer stawiają czoła wielu wyzwaniom jakie spotykają ich na polach walki, jak i poza nimi. Każdy odcinek zaczyna się krótkim dokumentalnym wstępem, wypowiadają się w nich weterani, oraz historycy. To co zobaczymy oglądając ten mini serial nie jest typową propagandą mającą pokazać amerykanów jako naród wybrany i niepokonany, Japończycy, główni adwersarze amerykanów pokazani są również jako równi ludzie mający swoje rodziny, problemy oraz jak byli poddani bezwzględnemu reżymowi swojego władcy. Oprócz niesamowitych i krwawych scen batalistycznych przywodzących na myśl te chociażby z „Szeregowca Ryana” doświadczymy wątków miłosnych, oraz wielu rodem z dramatu.

Podsumowując, „Pacyfik” to serial dla ludzi o mocnych nerwach, jest źródłem wiedzy historycznej oraz zapewnia dużą dawkę wrażeń. Polecam każdemu kto interesował się losem amerykańskiego wojska w czasie II wojny światowej.   

Komentarze