"Szeregowiec Ryan"
Dramat wojenny „Szeregowiec Ryan”, powstał on w roku 1998, wyreżyserowany przez Steven’a Spielberga. Zespół rangers otrzymuje rozkaz odnalezienia szeregowca Ryana, ostatniego żywego syna swojej matki.
Żołnierze płyną amfibią do brzegu, wszyscy spanikowani, świadomi tego iż życie ich wisi na cienkim włosku. Wśród nich nauczyciel John Miller, grany przez Toma Hanksa. Dzielni Alianci wybiegają na plażę i zaczyna się masakra… Widok jest po prostu niesamowity, widać całe szeregi wojskowych którzy po serii z Karabinu maszynowego lądują niczym porażeni prądem na piasku, jeden z nich traci rękę, szok bitewny każe mu po nią wrócić.
Dawno nie miałam takiego „kaca moralnego” po filmie, takie produkcje dokładnie pokazują jakim paskudnym czasem jest czas wojny, film ten jest mieszanką pięknych scen batalistycznych jak ta opisana wyżej, oraz np. wyznań i opowieści żołnierzy przy ognisku którzy wspominaj swoje żony, zajęcia i pracę które wykonywali jeszcze przed wojną oraz skargi i niemiłe słowa w kierunku wyżej postawionym w hierarchii armijnej. Żołnierze muszą walczyć nie tylko z nazistami, ale i z własnymi problemami moralnymi, takimi jak zabicie zakładnika.
Kto jeszcze nie widział tego dzieła, polecam z całego serca. Mocne wrażenia gwarantowane.


Komentarze
Prześlij komentarz