"Pianista"





"Pianista" to film, w którym niewątpliwie II wojna światowa i Holocaust mają  kluczowe znaczenie. Zrealizowany w 2002 roku na podstawie pamietnika Władysława Szpilmana; wybitnego muzyka, którego los splata się z wojennymi wydarzeniami. Film wyreżyerowany został przez Romana Polańskiego, i tak naprawdę tutaj, w biografii reżysera znajdujemy już " pierwsze ślady" wojny, o których moim zdaniem nie powinno się zapominać. Roman Polański był synem Polaka żydowskiego pochodzenia ( Mojżesza Lieblinga), natomiast jego matka ( Bula Katz-Przeborska) pochodziła z Rosji i była katoliczką. Przebywał w krakowskim gettcie, był świadkiem  jego likwidacji, stracił bliskich w wyniku zdarzeń wojennych i prześladowań ludoności żydowskiej,  był ukrywany przez polskie rodziny a po zakończeniu wojny przez jakiś czas ukrywał się w schronie przeciwlotniczym. Niewątpliwie te doświadczenia przekładają się na realizcję "Pianisty" , który jest  dramatem wojennym, ale także pewnym rozrachunkiem z przeszłością reżysera.
Historia Władysława Szpilmana zawiera się w latach 1939-1945, a więc są to lata okupacji hitlerowskiej. Oczywiste jest odniesienie się do autentycznych wydarzeń; zaczynając od wybuchu II wojny światowej, poprzez Powstanie w Gettcie warszawskim i Powstanie Warszawskie, kończąc na wkroczeniu do miasta Armii Czerwonej. Główny bohater to odbicie realnej postaci o tym samym imieniu i nazwisku. Władysław Szpilman to  utalentowny muzyk , pracownik Radia Polskiego, pomysłodawca i pierwszy organizator Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego w Sopocie. Często porównywany do rozbitka - Robinsona Crusoe. Porównanie wydaję mi się trafne szczególnie w części filmu, historii po upadku Powstania Warszawskiego w 1944 roku, kiedy to Szpilman mieszka samotnie w zgliszczach zniszczonej stolicy. Jego ówczesna sytuacja i wygląd budzą porówania do bohatera książek Daniela Defoe. Nie zapominajmy również, że "Robinsonem warszawskim" miała być nazwana pierwsza adaptacja pamiętników Władysława Szpilmana, której reżyserii podjął się Jerzy Zarzycki (  finalnie film niewiele z pierwowzorem miał niestety wspólnego).


Przedstawienie głównego bohatera i zdarzeń wojennych jest  autentyczne. W kwestii gry aktorskiej co prawda mogło być lepiej, poza aktorem odtwarzającym główną postać ( Adrien Brody) niewiele sylwetek pozostaje w pamięci.  Pojawiają się sceny, które dobitnie eksponują gehennę wojny i tragizm zwykłych ludzi, których życie zamieniło się w piekło. Same wydarzenia historyczne stanowią mimo wszystko również tło. Jest to okres w historii Polski i również świata, którego w sposób szczegółowy nie da się pokazać nawet w jednym, osobnym filmie. Zdarzyło się zbyt dużo w ciągu tych sześciu lat, żeby wymagać od twórców pokazania każdego wydarzenia z dbałością o szczegóły. Nalezy też pamiętać, że jest to film również o muzyce,  wręcz stanowi ona  bohatera tej historii. Niezaprzeczalnym autetem tego filmu jest muzyka Wojciecha Kilara, który uważany jest za najwybitniejszego polskiego kompozytora naszych czasów.

Podsumowując w "Pianiście" mamy doczynienia z trzema bohaterami;  Władysławem Szpilmanem, Muzyką i Wojną, których losy ściśle się ze sobą splatają. 

K.

Z przyczyn technicznych ( przedłużony pobyt komputera w serwisie) blog rusza dopiero teraz, posty będą pojawiać się regularnie - w  niedzielę.  

Komentarze